Warto sięgnąć po rozwiązania z innych branż, np. mleczarskiej, która, nie mogąc nazywać swoich gównianych napojów z martwymi kulturami bakterii jogurtami (bo jogurt według prawa musi zawierać odpowiednią ilość żywych kultur bakterii), wymyśliła "jogurciki".
ENTER BOCZUŚ WEGAŃSKI
add a skeleton here at some point
17 days ago