Taka wieczorna refleksja w drodze do Zabki. Od 35 roku zycia (od smierci ojca) moje zycie polega na zalatwianiu. Wszyscy ciagle do mnie przychodza, dzieci, zona, matka, tesciowa, brat, kumple, stryjkowie, pacz, zjebalo sie, napraw. I tak naprawiam.
Nie robie niczego.
Robie wszystko.
Heh...
2 days ago