Wracając do moich wojaży brytyjskich, taka smutna myśl mnie naszła, że priorytety mas ludzkich chadząją dziwnymi ścieżkami.Otóż spacerując po Londynie, zaobserwowałem gęste tłumy fociarzy pod drzwiami, które grały w filmie Notting Hill, a nikogo prócz mnie pod domem, w którym mieszkał George Orwell.
about 1 month ago