Wczesne lata 80. Wczasy w „polskim Dubaju” – na każdą kieszeń. „Apartamenty pod płótnem” rozbite na dziko, ze wspólną toaletą pod krzaczkiem lub prywatną, wykopaną własnoręcznie saperką. Dojazd własny, a wyżywienie? "Upolowane" u lokalnego gospodarza albo zakupione w sklepach sieci „Społem”. 🙂 ⛺🚗🌲☀️
3 days ago