Na wszelki wypadek chcę sìe pożegnać. Na zewn. -8°C, odczuwalna- 180. Dopadł mnie wirus-
38, 2 , Boli głowa, stawy, gardło, skóra, włosy. Nawet te, co mi wypadły dawno.Muszę jeździć do Matki, bo sama nie da sobie rady. Zaraziłem się od niej, a ona od Pani Celiny. Celina od wtorku na L4.
A ja umrę🙋♂️
about 1 month ago